niedziela, 8 marca 2015

Mobile

To moje pokolenie lub moich rodziców rozmawia głośno przez telefon, niejednokrotnie krzycząc do słuchawki albo irytując wszystkich wokoło. Oni tak nie robią. Ich rozmowy są intymne, zamknięte w aplikacjach, zdjęciach, filmach. Podczas trasy click here panuje cisza. Co jakiś czas ktoś na kogoś wymownie patrzy lub mówi szeptem „wysłałam Ci coś na maila”.Będą śmiechy, robienie wspólnych zdjęć albo czasami głośne czytanie… wpisów na facebooku.


Akurat sam czytałem w trakcie jazdy tekst Ewy Lalik na Spidersweb o takim kto ma i nie ma znieczulicy a propos tego, co dzieje się na Ukrainie. Przez całą drogę nie padł ten temat ani żaden inny wykraczający poza pojęcie „rozrywka”. Chyba, że podczas rozmów z użyciem aplikacji, tego typu obecnie nie słyszałem ani nie widziałem (tu może przesadzam, dlatego że to zaledwie 15 lat a nie aż 15 lat).


Rozrywka, rozrywka, rozrywka. W tym busiku podczas 4 godzin jazdy zrobiono lub przesłano do sieci więcej zdjęć niż ja zrobiłem albo wysłałem gdziekolwiek w kilka ostatnich miesięcy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz